Wysiew kaktusów

W szklarni można wysiewać nasiona w zasadzie przez cały rok, ale najkorzystniejszym okresem jest luty i marzec. Na parapecie okiennym bez doświetlania wy­siewamy je w kwietniu i maju z doświetlaniem od stycznia do maja. Przy wysiewach w okresie zimy za­chodzi większe prawdopodobieństwo zakażenia przez szkodliwe drożdżaki, pleśnie i grzyby. Promienie sło­neczne działają zabójczo na tworzenie się grzybni, dla­tego wiosenne i późnowiosenne wysiewy są przez cho­roby grzybowe mniej atakowane.

Montaż podłogi Warszawa
http://vipparkiet.pl/
Dobierzemy dla Ciebie podłogę idealną dla Twojego wnętrza.
Odwiedź nasz salon VIP Parkiet w Warszawie.

Wielkość naczynia przy wysiewie ma również duże znaczenie — im ono większe, tym lepsze warunki dla rozwoju pleśni.Na dobry wynik przy wysiewie wpływa też to, czy nasiona są wykształcone, dojrzałe i dobrze zaprawione. Źle wykształcone ulegają po wysiewie procesowi gnil­nemu i są źródłem infekcji zdrowych nasion.Jeśli chcemy wysiewać przed optymalnym okresem wysiewu, należy siewki doświetlać. W tym celu umiesz­czamy na wysokości 20 cm nad pojemnikami z siew­kami świetlówkę jarzeniową. Najlepsze do tego celu są lampy o świetle ciepłożółtym lub różowym, najgor­sze o świetle zimnobiałym. Doświetlamy tak, aby dłu­gość dnia, łącznie ze światłem dziennym wynosiła 12—14 godzin. Wysiewy należy jednak chronić przed bezpośrednim, silnym działaniem promieni słonecznych, stosujemy światło rozproszone. Przy silnej operacji sło­necznej szklarnie lub pojemniki z wysiewami należy cieniować. Najlepiej cieniować szklarnie mlekiem wa­piennym, mieszaniną wody z gliną lub gęstą siatką rybacką. W mieszkaniu w godzinach najsilniejszej ope­racji słonecznej pudełka przykrywamy papierem per­gaminowym lub zwykłym, cienkim białym papierem, bądź też przenosimy na parapet o wystawie wschod­niej lub zachodniej. Bezpośrednie działanie promieni słonecznych może spowodować zniszczenie delikatnych siewek.Ponieważ kaktusy w zależności od rodzaju, a nie­kiedy i gatunku, mają różną długość okresu kiełkowa­nia, najlepszym naczyniem do wysiewu małych ilości nasion jest mała doniczka plastykowa. Do poszczegól­nych doniczek wysiewamy po jednym gatunku na­sion. Najlepiej postawić doniczki na plastykowej tacy, a wysiewy podlewać na tacę, przez podsiąkanie. Do­niczki przykrywamy szybą.Okres kiełkowania kaktusów może trwać od 5 dni do jednego roku, a nawet dłużej. Jeżeli wysiewamy po jednym gatunku do poszczególnych doniczek, łatwiej dostosować wietrzenie do wschodów. W pojemnikach z wcześniej skiełkowanymi nasionami podnosimy szyb­ki najpierw na grubość zapałki, później nieco wyżej a kiedy ukażą się ciernie, stopniowo hartujemy siewki, do zdjęcia szybek włącznie.Naczynia do wysiewu muszą mieć odpowiednie otwo­ry, przez które woda mogłaby podsiąkać od spodu i od­wrotnie — jej nadmiar spływałby z doniczki na ze­wnątrz. Naczynia należy przed użyciem zależnie od materiału z jakiego zostały sporządzone odpowiednio zdezynfekować — przez gotowanie, prażenie lub mo­czenie w ciągu około pół godziny w roztworze 5% for­maliny z wodą.Przed wysiewem należy doniczkę zaopatrzyć w ety­kietkę z nazwą rośliny, ewentualnie numerem, pod którym wpisujemy dany wysiew do zeszytu kontrolne­go (rodzaj, gatunek, ewentualnie pochodzenie). Nasiona przed wysiewem trzeba zaprawić środkami grzybobój­czymi, gdyż na łupinie pozostają resztki miąższu owoc­ni, który jest pożywieniem dla szkodliwych grzybów. Są dwa sposoby zaprawiania nasion: na sucho i na mokro.Do zaprawiania na mokro używamy środka o nazwie „Ceresan” (Uwaga! Preparat rtęciowy, silna trucizna). Na czubek noża nabieramy szczyptę proszku i wsypu­jemy do szklanki z wodą. Roztwór winien mieć kolor ciemnoniebieski. Nasiona wsypujemy do woreczka zro-bionego z damskiej nylonowej pończochy i zanurzamy na 20 minut w roztworze. Po wyjęciu z roztworu lekko je podsuszamy, żeby przy wysiewie nie sklejały się. Jeśli nie posiadamy „Ceresanu”, zabieg można prze­prowadzić przy użyciu „Chinoksyzolu” (do nabycia w aptece) w stężeniu 5 tabletek na 1 1 wody. „Chinoksy-zol” rozpuszczamy w ciepłej wodzie, a nasiona moczy­my przez około 10 minut. U niektórych gatunków, a szczególnie parodii „Chinoksyzol” wpływa hamują­co na siłę kiełkowania.Przy suchym zaprawianiu nasiona wsypujemy do fiolki po lekarstwach, następnie wpuszczamy kropel­kami wodę w takiej ilości, aby były otoczone warstew­ką wilgoci, ale nie mogą być mokre. Po wpuszczeniu wody, fiolkę zamykamy i potrząsamy nią, żeby wszyst­kie nasiona były równomiernie nawilżone. Do zwilżo­nych nasion wsypujemy (około 30% ich objętości) śro­dek grzybobójczy taki, jak „Kaptan” lub „Sadoplon”. Mieszamy ponownie tak, aby wszystkie były otoczone równomierną warstwą środka grzybobójczego.Po zaprawieniu nasion przystępujemy do wysiewu, rozsypując je równomiernie na wcześniej przygotowa­ny substrat. Do wysiewu używamy w zasadzie dwóch rodzajów substratu: mieszaniny próchnicznej lub sub­stratu mineralnego.Mieszaninę próchniczną sporządzamy z 50% prze­płukanego drobnego żwirku, 25% torfu ogrodniczego i 25% ziemi liściastej. Można również zastosować mie­szaninę z 25%) żwirku, 25%> torfu, 25% starej ziemi liściastej i 25% tłucznia z cegły lub cegły i żużla. Żu­żel zawiera siarkę, która wpływa hamująco na rozwój grzybów. Mieszanina próchniczną zawiera przeważnie wszystkie makro- i mikroelementy, potrzebne dla roz­woju siewek. Wadą jej jest łatwość zakażenia, a walka z infekcją jest utrudniona.Substrat mineralny pozbawiony jest części organicz­nych, a zatem trudniej podlega infekcji. Jako substra­tu można użyć drobno tłuczonej cegły lub cegły z do-datkiem 25% żużla, keramzytu albo pumeksu. Należy stosować cegłę ciemną o małej zawartości wapnia. Frakcja tłucznia winna wahać się od 0,25 do 2 mm średnicy. Tak przygotowany substrat moczymy przez 3 godziny w 6°/o roztworze kwasu azotowego z wodą. Zabieg ten usuwa zawarty w kruszywie węglan wap­nia. Nasiona kaktusów najlepiej kiełkują w środowisku lekko kwaśnym. Substrat po zakwaszeniu kilkakrotnie płuczemy, żeby usunąć części pyliste i nadmiar kwasu. Należy go przed użyciem zdezynfekować, w tym celu ziemię parujemy lub prażymy. Tłuczeń należy prażyć przed zakwaszeniem. Po parowaniu substrat należy odsączyć i spulchnić, a po prażeniu nasączyć wodą deszczową. Z braku deszczówki stosujemy wodę prze­gotowaną i lekko podkwaszoną do pH 5,5. Substrat z kruszywa również nasączamy taką samą wodą, do­dając 2 g pełnowartościowej mieszanki nawozowej na 1 1 wody.Na spód naczynia dajemy warstwę drenażu, który może być sporządzony z gruboziarnistego wyprażonego żwiru lub gruzu ceglanego. Na drenaż sypiemy przy­gotowany substrat, wyrównujemy górną warstwę i wy­siewamy nasiona. Ponieważ nasiona kiełkują na świe­tle, po rozsianiu nie przykrywamy ich, lecz tylko lekko przy klepu jemy, żeby ściśle przylegały do podłoża. Du­że nasiona np. opuncji wciskamy na około 0,5 cm w substrat i nakrywamy cienką warstewką substratu lub piasku. Po wysiewie podlewamy pojemnik, najle­piej przez podsiąkanie, następnie przykrywamy wysie­wy szkłem lub folią i wstawiamy do temperatury 20—30°C, a dla rebucji i pokrewnych 15—20°C w dzień, natomiast w nocy dobrze jest obniżyć tempera­turę o kilka stopni. Kiełkującym nasionom trzeba za­pewnić wysoką (około 90°/o nasycenia) wilgotność po­wietrza. Wysoka temperatura i duża wilgotność sprzy­jają kiełkowaniu nasion, ale powodują również rozwój różnego rodzaju pleśni i grzybów, atakujących prze­ważnie drobne, słabe siewki i źle wykształcone nasio-na. Chore siewki usuwamy pęsetą, żeby uniknąć roz­szerzenia się infekcji na siewki zdrowe.Jeśli mimo naszych starań pleśń zaatakuje wysiewy, należy je spryskać środkiem grzybobójczym, np. „Chi-noksyzolem”. Stosujemy go w proporcji 5 pigułek na 1 1 wody. Roztwór należy przechowywać w ciemnym miejscu, gdyż z czasem traci skuteczność, najlepiej zawsze przygotowywać świeży. Spryskujemy tylko po­jemniki zaatakowane przez grzyby, gdyż na kiełkowa­nie niektórych rodzajów działa ten środek hamująco. Z praktyki autorów wynika, że najmniej dla kaktusów szkodliwym, a dobrze zwalczającym grzyby jest pre­parat „Dithane M-45″ w stężeniu 1 g na 1 1 wody. Mniejszy skutek daje stosowanie „Sadoplonu” lub „Kaptanu 50″ w stężeniu 0,3%. Dużą skuteczność w zwalczaniu pleśni wykazują antybiotyki, jak „Griseo-fulvin” i „Mycostatin”. Siewki utrzymujemy w równo­miernej wilgotności, gdyż są bardzo mało odporne na jej brak.Bardziej nieprzyjemne od infekcji grzybowej jest zaatakowanie wysiewów przez glony. Glony stopniowo otaczają malutkie siewki, które z czasem giną. Żeby temu zapobiec, należy – po 2 tygodniach od wzejścia rozpocząć wietrzenie, które stopniowo zwiększamy. Do­brze jest wieczorem zdejmować przykrycie, a rano po­nownie nakrywać, co zapobiega rozwojowi glonów.

Podobne wpisy